NASI PATRONI. Żołnierz i nauczyciel – Bronisław Tokaj. Biało-czerwone choinki (część I)

2016-02-24 5:44:30

Zdjęcie z Nieporętu, prawdopodobnie z 1942 r.
Ala ma 6 lat (ur. 1935 r.) a Ela – 3 lata (ur. 1939 r.)

Pod koniec stycznia minęła 45. rocznica śmierci Bronisława Tokaja.
Niezapomniany żołnierz i nauczyciel, za zasługi, odwagę i niezłomną postawę
został patronem Szkoły Podstawowej w Nieporęcie w powiecie legionowskim.

Ojga Gajda
olga-gajda@wp.pl
Choć był dyrektorem i nauczycielem także innych szkół, i po wojnie musiał z powodu AK-owskiej przeszłości opuścić Nieporęt, na stałe spoczął tu po śmierci. Zgodnie ze swoją wolą wrócił do swoich chłopców, którzy przelali krew za Ojczyznę.

Alicja Sosnowska i Elżbieta Piotrowska są córkami państwa Bronisławy i Bronisława Tokajów. Wraz z bratem można te panie spotkać na okolicznościowych uroczystościach w nieporęckiej podstawówce. Mieszkają w Warszawie, a do Nieporętu przyjeżdżają do miejsca swojego dzieciństwa i nauki. Z rozczuleniem opowiadają o sytuacjach, kiedy będąc przed mogiłą rodziców, starsi mieszkańcy podchodzą i dopytują, która to Ela, a która Ala?

Dowódca, ojciec i… wzór
Odwiedziliśmy panią Alicję w jej mieszkaniu. Na spotkaniu obecna była również jej młodsza siostra Elżbieta. Na pytanie, jakie cechy przejęły po ojcu, chwilkę się zastanowiły. – Bezwzględnie wartości – odpowiedziała Elżbieta Piotrowska. Stwierdziła, że w największym stopniu kontynuacją osobowości ojca jest jednak ich brat. – Siostra jest profesorem a ja pracowałam w wydawnictwie. Ponadto każde z nas, tak jak tata, cechuje się społecznikowskim nastawieniem – kontynuuje. Z kolei pani Alicja, która poświęciła się pracy naukowej, odziedziczyła po tacie potrzebę ciągłego kształcenia się. – Generalnie wszyscy jesteśmy patriotami i to niewątpliwie duży wpływ ojcowskiego wychowania – wyjaśnia. – Skończyłam Politechnikę Warszawską, potem trafiłam do SGPiS do katedry technologii, a następnie znalazłam się w katedrze – ekonomiki przemysłu i już w SGH – w katedrze zarządzania innowacjami. Tak, jak rodzice, cały czas pracowałam w szkolnictwie. Kolejno robiłam stopnie naukowe, aż do uzyskania tytułu profesora – mówi.

Śmierć Stalina
Na pierwszy rzut oka pani Alicja na twarzy jest bardziej podobna do taty, natomiast pani Elżbieta – do mamy. Przybliżając charakter ojca, młodsza z sióstr wyjaśnia, że tata był niezwykle pogodnym człowiekiem i optymistą. Miał „twardy kręgosłup”, był stanowczy, ale jednocześnie cechowała go dusza romantyka. Zdaniem córek był niezwykle odważny, miał charyzmę i był bardzo pewny siebie. Na potwierdzenie tego, że miał bardzo ugruntowane przekonania i wartości, pani Ela opowiedziała incydent, który był szalenie charakterystyczny dla jej taty. – Uczyłam się w liceum Królowej Jadwigi w Warszawie. Ponieważ w 1953 r., w ciągu pięciominutowej ciszy po śmierci Stalina, w naszej klasie rozlegał się wrzask, dotarło to do władz dzielnicy i cała klasa została zawieszona w prawach ucznia. W trakcie zebrania, podczas którego obecni byli: rodzice, władze dzielnicy, nauczyciele i uczennice, panowała atmosfera typu, że nasza klasa to ropień na ciele szkoły. Chodziłam do klasy np. z Anną Radziwiłł i Joanną Rapacką – córką ówczesnego ministra.  Jednak tata jako jedyny z rodziców nas nie krytykował. Wstał i przy wszystkich powiedział, że jesteśmy pięknymi dziewczynami i jest oburzony takim nastawieniem do młodzieży. Ostatnie słowa, które wtedy powiedział to „zgniewałem się” wygaszając konflikt – wspomina pani Ela.

Bo wygrał konkurs…
Kapitan Bronisław Tokaj urodził się w 1901 r. we wsi Łbiska (nieopodal Grójca). Miał jedenaścioro rodzeństwa, dziewięcioro jego rodzeństwa przeżyło, a Bronisław był najstarszym chłopcem. Ukończył miejscową jednoklasówkę, a potem gimnazjum w Grójcu. – Jego szkolna nauczycielka widziała, że jest zdolny, bystry i pomogła mu dostać się do gimnazjum. Ponadto wcześnie zaczął zarabiać na swoje utrzymanie, bo udzielał korepetycji młodszym kolegom – mówi pani Alicja. W 1918 r.
młody Bronisław uczestniczył w rozbrajaniu Niemców w okolicy Grójca, a podczas wojny polsko-bolszewickiej służył w Grodzieńskim Pułku Strzelców. W 1924 r. ukończył jako stypendysta Państwowe Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie. Niedługo potem wyjechał do Wilna, gdzie pracował jako nauczyciel. Ukończył m.in. roczny Wyższy Kurs Nauczycielski, potem dwuletnie Studium Pracy Społeczno-Oświatowej. Po wygranym konkursie w 1934 r. został kierownikiem 7-klasowej Szkoły Podstawowej w Nieporęcie. Pracował razem z żoną, również nauczycielką. – Mama skończyła Seminarium Nauczycielskie w Częstochowie – wspomina pani Alicja. Przed wybuchem wojny uczyła w Nieporęcie matematyki, historii i geografii. Natomiast podczas okupacji prowadziła w domu tajne nauczanie, bo zgodnie z niemieckim zarządzeniem, tylko jedna osoba z rodziny mogła pracować w szkole. Oficjalnie pracował więc tatuś.  o.ga

Część II w kolejnym numerze tygodnika


 

Ludzie ze zdjęć
Panie Alicja, Elżbieta oraz ich młodszy brat Antoni Tokaj udostępnili nam dotąd niepublikowane zdjęcia nieporęckiej szkoły i jej uczniów. Być może komuś z Państwa udało się rozpoznać na fotografiach siebie lub swoich bliskich? Jeśli tak, zachęcamy do kontaktu z nami i podzielenia się swoimi wspomnieniami związanymi z Bronisławem Tokajem. Na kontakt czekamy pod numerem tel. 22 784 92 00 lub e-mailem: toiowo@tio.com.pl


Related Post

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *