KULTURA W CZASACH ZARAZY. „Oblicza natury” – Cykl wywiadów z artystami

2020-06-22 1:20:48

Małgorzata Omelańczuk – Pawluk pochodzi z Podlasia. Studia malarskie ukończyła na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni prof. Tadeusza Dominika. Jest mieszkanką Nowego Dworu Mazowieckiego od czternastu lat. Pracuje jako wykładowca, prowadzi pracownie plastyczne w Nowodworskim Ośrodku Kultury. Ma na swoim koncie liczne wystawy w kraju i zagranicą , a jej prace cieszą się wielką popularnością wśród kolekcjonerów

(RŻ) Czy pamiętasz swoją pierwszą pracę plastyczną?
(MOP) Było to już dawno temu, ale nadal pamiętam. Uczęszczałam na zajęcia plastyczne w szkole podstawowej i tam stworzyłam kolaż na temat „Mój wymarzony dom”.

(RŻ) Czy możesz wymienić nauczycieli, którzy inspirowali cię do działań twórczych?
(MOP) Tak, bardzo chętnie, pierwszym nauczycielem była pani Anna Wawryniuk w szkole podstawowej. Później to nauczyciele z liceum plastycznego w Lublinie – artyści Andrzej Krassowski i Andrzej Cwalina oraz w czasie studiów profesor Tadeusz Dominik.

(RŻ) Czy Akademia Sztuk Pięknych pomogła ci w rozwijaniu talentu ?
(MOP) Akademia na pewno wiele wniosła do mojego stylu i wyrazu artystycznego, zwłaszcza ostatnie lata studiów, ale tak naprawdę dopiero po jej ukończeniu na dobre rozpoczęła podróż w poszukiwaniu własnej artystycznej ścieżki.

(RŻ) Jaka jest twoja ulubiona dziedzina sztuk wizualnych?
(MOP) Malarstwo olejne jest na pierwszym miejscu.

(RŻ) Jak pracę twórczą dzielisz z pracą zawodową w Nowodworskim Ośrodku Kultury?
(MOP) Na pewno mam mniej czasu dla swojej twórczości niż kiedyś, ale staram się maksymalnie wykorzystać każdą wolną chwilę. Poza tym przygotowywanie zajęć dla młodych ludzi też bywa inspirujące.

(RŻ) Ile to już dzieci odwiedziło twoje warsztaty plastyczne?
(MOP) Nie potrafię zliczyć ile to już osób odwiedziło moja pracownię, bo na zajęcia plastyczne do Nowodworskiego Ośrodka Kultury każdego roku przychodzi liczna grupa dzieci, młodzieży i dorosłych. Bardzo mnie cieszy ta popularność i mam nadzieję, że będzie tak dalej, gdyż praca z nimi sprawia mi wiele radości i satysfakcji.

Monstera / 87 cm x 67 cm / batik / 201

(RŻ) Słynne stały się ogólnopolskie konkursy plastyczne organizowane przez Stowarzyszenie Szembeków i Nowodworskiego Ośrodka Kultury. Ile prac napływa do was i ile dzieci bierze udział w konkursie?
(MOP) W tym roku odbył się już czwarty ogólnopolski konkurs plastyczny pt.: „Dzieła Aleksandra Fredry w rysunku i malarstwie”. Konkurs cieszy się stałym zainteresowaniem, a z roku na rok będziemy go reklamować w szerszym zasięgu. Zwykle napływa od 200 do 400 prac z całej Polski. W tym roku co prawda prac otrzymaliśmy mniej, jak można się domyślić, ale za to bardzo oryginalnych, widać że młodzi twórcy włożyli w nie dużo serca i zaangażowania.

(RŻ) Jesteś kustoszem Galerii Łącznik przy Nowodworskim Ośrodku Kultury. Jaki jest profil galerii, ile wystaw organizujesz w roku?
(MOP) W naszej galerii organizuję wystawy artystów profesjonalnych – zależy mi, żeby mieszkańcy naszego miasta mogli poznać interesujących artystów z całej Polski, zarówno w dziedzinie malarstwa, grafiki, jak i rzeźby. W Ośrodku Kultury jest też zawsze miejsce dla artystów nieprofesjonalnych, którzy z wielką chęcią dzielą się swoją pasją. Co roku organizuję również konkurs plastyczny dla szkół nowodworskich, a najciekawsze prace prezentujemy na ścianach galerii. W skrócie, Galeria Łącznik to salon wystawowy; w miesiącu odbywają się dwie wystawy, więc w całym roku jest ich całkiem sporo, a sezon zamyka coroczna wystawa Pracowni 105, którą prowadzę w Ośrodku dla młodzieży i dorosłych.

(RŻ) Skończyłaś wydział malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jak twoje malarstwo ewoluowało przez lata?
(MOP) Myślę, że bardzo. Zmienił się mój sposób malowania, tematy które podejmuję i jestem teraz bardziej sobą, wyrażam się bardziej odważnie i więcej eksperymentuję.

W rozkwicie / 50 cm x 68 cm / batik / 2019

(RŻ) Co to takiego batiki?
(MOP) Batik, którym od kliku lat się zajmuję to rodzaj malarstwa. Wykonuje się go na białym płótnie bawełnianym (na przykład prześcieradle) i maluje barwnikami do tkanin przy użyciu gorącego wosku. Efekty są przepiękne i nie da się ich uzyskać innymi technikami malarskimi.

(RŻ) W sztuce oprócz techniki ważny jest też temat prac. O czym są twoje batiki?
(MOP) Moje batiki to głównie motywy roślinne, zawsze inspirowała mnie przyroda, a zwłaszcza roślinność – liście, ich różnorodność kształtów, czy delikatne, ulotne piękno kwiatów. Próbuję też innych motywów dekoracyjnych, oraz kotów, które uwielbia moja córka.

(RŻ) Jako artystka ale też i pedagog oceniasz obecny czas pandemii. Czy masz sposób na te trudne dni?
(MOP) Te ostatnie, to już chyba dwa miesiące, były takim zatrzymaniem, czasem na zrobienie planów na następny sezon, wprowadzenia czegoś świeżego do zajęć i też większego zaangażowania we własną twórczość.

(RŻ) Jakie masz plany artystyczne na następne miesiące, a może lata?
(MOP) Tutaj bez zmian (śmiech) tworzyć i wystawiać.

Burza / 66 cm x 88 cm / batik /2019

(RŻ) Wytłumacz proszę temat swoich prac „Oblicza natury”.
(MOP) Zawsze czułam się blisko związana z naturą i z niej czerpię swoją inspirację. Wielu artystów inspiruje się miastem, ale dla mnie to otaczająca nas natura podsuwa mi pomysły, kompozycje, nastrój, kolor. Wystarczy zmiana pogody, fragment rośliny, gra naturalnego światła – one stanowią moje natchnienie i temat moich batików. Natura jest częścią mnie zarówno jako artystki, jak i człowieka. I właśnie to chcę, w całkiem dekoracyjny sposób, pokazać w moich pracach.

(RŻ) Dziękuję za rozmowę i życzę Ci wielu wspaniałych wystaw oraz sukcesów jako pedagog prowadzący następne pokolenie artystów.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *