HEBE ZAPRASZA. Walentynki w kolorze czerwieni

2017-02-09 2:52:32

Z jakim kolorem kojarzy się nam miłość? Odpowiedź jest oczywista – to czerwień!
Opracowanie idealnego wizerunku na randkę walentynkową, a właściwie na każdą okazję to nie lada wyzwanie. Odwiedzając drogerie Hebe w Legionowie z pewnością pomysłów na makijaż nie zabraknie.  

Przybliży nas do tego pełna gama soczystych odcieni czerwieni i różu pomadek marki GOSH, jak również nowe walentynkowe opakowanie dobrze znanego i cenionego tuszu do rzęs Catchy Eyes, którym perfekcyjnie podkreślimy makijaż oczu. Również marka P2 ma nam dużo do zaoferownia. O nieskazitelnie gładką cerę zadbają podkłady z tej marki, które dodadzą blasku i promienności czerze. Natomiast o trwałość makijażu zadba niezastąpiona baza i utrwalacz w jednym, również od P2.

image1

Wiemy jednak, że aby wyglądać zjawiskowo, nie wystarczy perfekcyjnie wykonać makijaż. Trzeba zapracować na to, systematyczną i indywidualnie dobraną pielęgnacją. Tutaj można liczyć na markę Nacomi, oferującą kosmetyki naturalne. Głównymi składnikami wielu kosmetyków Nacomi są między innymi masło shea czy olej kokosowy. Sprawdzają się one przy pielęgnacji twarzy, ciała jak i włosów.  Świetnym pomysłem na prezent mogą być kosmetyki polskiej marki Bandi, dotychczas dostępne tylko w salonach kosmetycznych, a teraz dostępne również na półkach drogeryjnych.

image3

Mają unikatowe opakowania z pompką, które wydłużają trwałość kosmetyków.  Brak pomysłu na walentynkowy prezent? Perfumy dla niej i dla niego to świetne rozwiązanie dla zakochanych, dlatego w drogerii Hebe do 15 lutego mogą Państwo skorzystać z promocji aż do -60% na wszystkie zapachy. Więc jeśli nie wiesz co kupić swojej drugiej połówce z pewnością sprawdzą się kosmetyki wcześniej wspomniane, jednak pamiętajcie, że królową walentynek jest czerwień! W dodatkach siła, więc w Hebe znajdziecie państwo pięknie pachnące mydła w kształcie serca czy bukiety mydlanych róż do kąpieli, dzięki którym stworzycie romantyczną atmosferę wyjątkowego czasu walentynek.

Paulina Walkiewicz

Related Post

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *