MOJE AKTYWNOŚCI (3). Chwała niezłomnym bohaterom

2016-02-05 8:20:00

Od pięciu już lat, dzięki inicjatywie ś.p. Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta RP, wspieranego przez śp. Janusza Kurtykę, prezesa IPN, celebrujemy uroczyście w całym kraju Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.
Dzień ten jest obchodzony 1 marca w rocznicę mordu sądowego, który został wykonany w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej w Warszawie, w 1951 r. Strzałem w tył głowy, w jednym z pawilonów więziennych na parterze, na końcu korytarza, po prawej stronie obok suchego karceru, zostali zabici ppłk Łukasz Ciepliński i jego najbliżsi współpracownicy, wchodzący w skład IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Tego dnia honorujemy tę największą powojenną organizację konspiracyjną, w szeregach których znalazło się do 60 tys. żołnierzy i oficerów, jak i pozostałe – ogólnopolskie i regionalne – z Narodowymi Siłami Zbrojnymi i Narodowym Zjednoczeniem Wojskowym na czele. Obok oddziałów zbrojnych, tzw. „leśnych”, w walkach z komuną brali udział działacze cywilnych struktur podziemia niepodległościowego, m.in. członkowie Stronnictwa Narodowego, okręgowi delegaci odtworzonej Delegatury Rządu na Kraj, a także kurierzy idący od i do „polskiego Londynu” ( m.in. narodowcy Jan Kaim, czy Wacław Felczak, Marian Pajdak i inni), czy członkowie siatek łączności zakładanych w Kraju przez m.in. słynnego rtm Witolda Pileckiego, czy przez nieznanego do dziś kpt Wincentego Orlińskiego, „Broniwoja”. Przez te wszystkie formacje cywilno-zbrojne przeszło co najmniej 120 tysięcy konspiratorów, z których większość swoją walkę o Niepodległa rozpoczęła 1 września 1939 r.

Do grona podziemnych struktur powojennych, których członkowie nie pogodzili się z panowaniem komunistów, zaliczyć wypada także „Młodzież Wyklętą”, czyli członków (dziewczęta i chłopcy) powojennych organizacji postharcerskich, czy kółek samokształceniowych. Według danych aparatu bezpieczeństwa do połowy lat 50-tych UB wykryło istnienie ponad 1000 takich organizacji.  Nad jednymi i drugimi stałą lub doraźną opiekę duchową sprawowali kapłani, często z przeszłością kapelanów AK i NSZ. Stąd m.in. przez więzienia stalinowskie przeszło ponad 1000 przedstawicieli duchowieństwa rzymskokatolickiego, choć głównym powodem ich aresztowania było prowadzenie działalności ściśle duszpasterskiej. Z kolei, przez obozy pracy i więzienia przeszło do 1956 r. ponad 250 tysięcy ofiar reżymu komunistycznego, a w dołach śmierci pogrzebano w sumie kilkadziesiąt tys. polskich bohaterów. Miejsca ich pochówków są na ogół nieznane, a mogiły nierozpoznane.  Liczba miejsc kaźni na terenie obecnej Polski przekracza kilkaset, w tym byłych willi NKWD-owskich, katowni UB-eckich, Informacji Wojskowej, czy więzień i obozów, stałych oraz tymczasowych. Przed Rzeczpospolitą jeszcze długa droga, by zadośćuczynić doczesnym szczątkom ludzkim, po tylu latach nadal pogrzebanym, jakby były zwierzęce.
Od pięciu lat, w Warszawie oraz w podwarszawskich powiatach uroczystości 1 marcowe są organizowane przez Społeczny Komitet Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, któremu mam honor przewodniczyć. Wraz z wieloma działaczami społecznymi, reprezentującymi ponad 100 organizacji, zapraszam zatem do wzięcia udziału w tych uroczystościach (ich agenda jest dostępna na wielu portalach, np. wpolityce.pl), a szczególnie  na plac Piłsudskiego w stolicy, 1 marca o godz. 18.00. Tym razem, po raz pierwszy w historii obchodów tego święta, w społecznych uroczystościach weźmie udział Prezydent RP Andrzej Duda, przedstawiciele rządu RP, w tym Ministerstwa Obrony Narodowej. Po przemówieniach, Apelu Poległych i złożeniu wieńców, wszyscy z portretami Niezłomnych w dłoniach, udamy się do katedry świętojańskiej, by tam modlić się o Polskę, zbliżoną do Polski ich marzeń.

Jan Żaryn
Senator RP  z okręgu nr 40

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *